
Historia mężczyzny, który nagrał wiadomości głosowe, aby pożegnać się z dziećmi przed śmiercią w powodzi w Teksasie, łamie serca internautów.
+ Wideo: Przerażający piesek zostaje uratowany i podbija media społecznościowe
Wzruszające wydarzenie zostało ujawnione przez Jake’a, syna Jeffa Ramseya, 61-latka, jednej z ofiar powodzi, która nawiedziła hrabstwo Kerr w Teksasie po intensywnych opadach deszczu w nocy z piątku (4).
Do tej pory potwierdzono 109 ofiar śmiertelnych, a ponad 170 osób nadal uznaje się za zaginione z powodu tragedii spowodowanej nagłym wzrostem poziomu rzeki Guadalupe, która podniosła się o około 6 metrów w zaledwie godzinę.
Jake powiedział, że przyczepa jego ojca była zaparkowana na kempingu HTR RV Park wraz z jego żoną, Tanyą, 46 lat, i ich psem, gdy wszystko się zaczęło.
„Kiedy zorientowali się, że nic nie mogą już zrobić, moja macocha rozmawiała przez telefon ze swoją matką, a mój tata dzwonił do mnie i mojej siostry” – opowiedział.
„Spaliśmy. Zostawił nam wiadomość, że nie da rady i że bardzo nas kocha — to było pożegnanie. Zadzwonił do mnie, gdy zrozumiał, że nie ma już nadziei.”
„To była krótka wiadomość głosowa. Zostawił mi ją na poczcie głosowej. Powiedział: ‘Synku, bardzo cię kocham. Wygląda na to, że nie damy rady. Powiedz Rachey, że ją kocham’” – powiedział Jake.

Dodał, że było bardzo dziwnie słyszeć ojca tak przerażonego i że w wiadomości słychać było odgłosy płynącej wody. Oprócz pozostawienia ostatniego pożegnania dla dzieci, Jake podkreślił, że jego ojciec wykorzystał swoje ostatnie chwile, aby pomóc innym.
Jake powiedział, że zadzwonił do brata i matki Tanyi o 4:30 rano, aby ich ostrzec, ponieważ przebywali w innej chacie około 140 metrów od rzeki.
„Uratował ich, bo inaczej by spali i zostaliby porwani przez wodę. Ta chata została zniszczona, całkowicie zalana. Uratował im życie.”
Zdjęcia: Facebook. Ten materiał został stworzony z pomocą AI i sprawdzony przez zespół redakcyjny.
